Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

Potężny kompleks świątynny, założony pod koniec XIX wieku z inicjatywy Aleksandra Lubomirskiego. Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach rozwinęło się za sprawą świętej Faustyny Kowalskiej - początkowo był to niewielki klasztor sióstr magdalenek (czyli Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia) z neogotycką kaplicą św. Józefa. Dziś wierni ciągną do nowoczesnej bazyliki: wybudowanej w latach 1992-2002, z największym witrażem w całym Krakowie (148 m²).

Słynne objawienia siostry Faustyny przyczyniły się do popularyzacji kultu Bożego Miłosierdzia na całym świecie. Począwszy od charakterystycznego wizerunku Chrystusa Miłosiernego - który w 1934 r. na płócienny obraz przeniósł jako pierwszy przeniósł Eugeniusz Kazimirowski, rzecz jasna pod okiem opowiadającej swoją wizję zakonnicy - przez zawierzenie się Bogu pod hasłem “Jezu, ufam Tobie”, a skończywszy na milionach pielgrzymów z całego świata, którzy co roku odwiedzają miejscowe świątynie, grób i relikwie świętej. Dzisiejsze Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach to już prawdziwa instytucja.

Poza wymienionymi wyżej sakralnymi miejscami kultu, w skład kompleksu z Łagiewnik wchodzą jeszcze między innymi:

  • zabytkowe zabudowania klasztorne (zakon wciąż działa)
  • 77-metrowa wieża widokowa
  • Dom Duszpasterski
  • kaplica Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu (forma dziękczynienia wiernych za pontyfikat papieża Polaka)
  • Aula Jana Pawła II
  • Carillony (duży, plenerowy instrument z dzwonów)
  • Dom Dla Pielgrzyma i Turysty
  • parkingi
  • pasaże handlowe z pamiątkami oraz dewocjonaliami (i nie tylko)

A gdyby tego było mało, w bezpośrednim sąsiedztwie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie powstało Centrum Jana Pawła II “Nie lękajcie się!”, poświęcone naszemu papieżowi. Dla gorliwych wiernych bliskość dwóch takich miejsc modlitwy, zadumy i kultu popularnych świętych to niewątpliwie spory plus.

Dodaj opinię

Ocena ogólna:        

Dla dwojga:        

Dla dzieci:        

Dla dorosłych:        

Dla seniorów:        

Komentarze (0)

Dodaj komentarz